Makijaż w drogerii Hebe – co o nim sądzę?

Przy wyrabianiu karty Hebe, zostałam poinformowana o tym, że będę mogła skorzystać z usługi makijażu dziennego lub wieczorowego ze sporą zniżką. Zatem z kartą Hebe:

  • makijaż dzienny kosztuje 5zł,
  • makijaż wieczorowy kosztuje 25zł.

Jest to na prawdę niska cena za makijaż. Dla porównania w Sephorze makijaż dzienny kosztuje 35zł, natomiast wieczorowy 40zł. W perfumeriach Douglas cena nie jest konkretnie ustalona i czasem przy zakupie droższego produktu do makijażu, make up dostaniemy gratis, w innych drogeriach sieci makijaż może kosztować nawet 75zł więc jest różnie.

karta_hebe_stalego_klienta_makijaz_wieczorowy_dzienny_julioblog.pl_opinia_recenzja_25zl_5zl

Z kartą stałego klienta HEBE makijaż dzienny kosztuje 5zł, makijaż wieczorowy kosztuje 25zł

PRZETESTOWANIE PRODUKTÓW – FAJNA OPCJA

Zwłaszcza opcja makijażu dziennego w taki niskiej cenie w Hebe dosyć mnie zainteresowała, ponieważ przyszło mi na myśl, że jest to doskonała okazja przetestowania choćby podkładu do twarzy. Wiadomo, że w sztucznym świetle drogerii odcień jest nieco inny niż w świetle dziennym, więc chyba warto wydać 5zł,  ponosić rozważany podkład przez cały dzień i zobaczyć jak będzie się zachowywał?

MALOWANIE KLIENTEK TESTERAMI Z SZAFY KOSMETYKÓW KOLOROWYCH

Z tego co zauważyłam, makijaż jest wykonywany przy toaletce znajdującej się w drogerii Hebe zwykle obok szaf z kosmetykami kolorowymi. Malują konsultantki Hebe które przy plakietce z imieniem mają dodatkową informację: Zapytaj mnie o makijaż.

makijaz_wieczorowy_25_zl_karta_stalego_klienta_hebe_julioblog.pl_opinia

Z kartą stałego klienta HEBE makijaż wieczorowy kosztuje 25zł

Jednak po pierwszym wow, że profesjonalny makijaż dzienny można mieć w tak atrakcyjnej cenie i może nawet opłacałoby się wykonywać go częściej właśnie w Hebe pomyślałam, że jest to niehigieniczne, żeby nie powiedzieć obrzydliwe – być malowanym tymi samymi pędzelkami, pomadkami i tuszami co wszystkie inne osoby przychodzące do Hebe.W dodatku z różnych for i blogów doszły mnie słuchy, że konsultantki Hebe malują klientki testerami, co wywołało falę oburzenia dotyczącego również kwestii higienicznych. No bo na przykład pomadka która jest testerem jest obmacywana przez klientki, które chcą sprawdzić kolor, a potem konsultantka nakłada produkt na usta innej klientce korzystającej z usługi makijażu. W pierwszej kolejności przychodzi mi więc na myśl wirus opryszczki, ale też bakterie i grzyby mieszkające sobie na pomadce. Pomyślałam więc: o niee, nie idę!

Z drugiej jednak strony liczyłam na to, że jednak jakieś zasady higieny powinny być w Hebe zachowane. Bo czy na prawdę liczycie na to, że w innych miejscach w których wykonują makijaż jest inaczej?

  • Byłam kiedyś na makijażu w Drogerii Natura, ponieważ była akcja kosmetykami Isa Dora. Konsultantka oczywiście korzystała z szafy Isa Dora przy której ulokowała swoje stanowisko.
  • Kiedy byłam na makijażu w Sephora wyglądało to dokładnie tak samo, z tym że pani Sephorzanka miała większy wybór szaf z kosmetykami.

Czy sądzicie, że dla każdej klientki u jakiejkolwiek makijażystki otwierana jest nowa szminka?

Każda makijażystka ma pewien zestaw kosmetyków, którymi maluje swoje klientki. Miałam szczęście być  malowana przez dwie wyjątkowe makijażystki: Gonię Wielochę, oraz przez Julitę Jaskółkę. Muszę Wam powiedzieć, że nie – nie otworzyły dla mnie specjalnie nowych tuszy, podkładów i szminek.

Istotą rzeczy jest to, aby kosmetyki były nakładane czystym pędzelkiem. Zakładając wtedy, że zawsze są aplikowane w ten sposób do środka opakowań nie dostaną bakterie. Dlatego zawsze to trzeba zwrócić uwagę to czyste pędzelki u makijażystki lub konsultantki w drogerii. Jednak w drogerii, kiedy konsultantka-makijażystka korzysta z szaf z kosmetykami i testerów dostępnych dla wszystkich niestety nigdy nie mamy takiej gwarancji, nawet jeśli pędzelek którym wykonuje makijaż jest czysty. Dlatego właśnie wahałam się, czy iść do Hebe na makijaż.

MAKIJAŻ W HEBE W KRAKOWIE

Drogeria Hebe. Promocje dla posiadaczek karty stałego klienta

Drogeria Hebe. Promocje dla posiadaczek karty stałego klienta

W końcu zdecydowałam się wybrać wcześnie rano, licząc że od rana pędzelki będą zdezynfekowane :) Ponieważ akurat byłam wtedy w Krakowie, poszłam do drogerii Hebe w Rynku na ul. Floriańskiej 43. Poprosiłam jedynie o makijaż twarzy i oczu, świadomie rezygnując z makijażu ust.

Muszę powiedzieć, że za 5zł standard makijażu w Hebe jest oczywiście niższy, w porównaniu do ideału z jakim miałam do czynienia u profesjonalnych makijażystek Goni Wielochy i Julity Jaskółki.

W Hebe konsultantka wykonała najpierw demakijaż mleczkiem Ziaja (co sądzę o tej firmie, a raczej czemu jej nie lubię już pisałam w poście: Ziaja: 3 maseczki z glinką – nevermore).

Potem od razu mamy makijaż, który trwał ok 15 minut. (Piszę od razu, bo jeżeli nie wiecie to profesjonalne makijażystki nakładają odpowiednio dobrany do potrzeb cery krem nawilżający i spokojnie czekają aż się wchłonie :))

Nie mogę powiedzieć, że mam jakieś zarzuty, konsultantka była bardzo miła, starannie dobierała produkty i miałam okazję wypróbować nowe kosmetyki np:marki Gosh. Efekt również był zadowalający, więc wyszłam z Hebe uśmiechnięta :) Ale powiedzmy sobie szczerze: mam gładką cerę, bez niedoskonałości i zmarszczek, cieni pod oczami itp i równie dobrze chodzę sobie po ulicy bez makijażu. Zatam owszem – makijaż był fajny, ale nie mogę zagwarantować że dla kobiet o konkretnych wymaganiach również będzie odpowiedni.

Plus jest taki, że mam wrażenie ich zasady higieny zostały zachowane, nie nabawiłam się uczulenia, opryszczki ani podrażnienia – a jak już wiele razy pisałam mam wrażliwą cerę. Zatem ogólnie – myślę że polecam. Warto sprawić sobie za 5zł taką przyjemnośc jaką jest makijaż dzienny w Hebe :)

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie się liczy! Komentuj śmiało :)

18 komentarzy do "Makijaż w drogerii Hebe – co o nim sądzę?"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
wicia
Gość
15 styczeń 2015 19:47

Czy idąc na makijaż trzeba miec zmyty wczesniejszy?

alex
Gość
alex
24 kwiecień 2015 19:06

Byłam na makijażu w Hebe już 2 razy i jak dla mnie to trochę loteria. Raz był świetny drugi raz tragiczny dlatego że pani źle dobrała mi odcienie podkładu i korektora. No ale za 5 zł i tak warto bo można wypróbować różne kosmetyki.

trackback

[…] Ostatnio oglądałam filmik mało znanej youtuberki – semiki84, która opowiadała o nieudanym makijażu próbnym ślubnym w Douglasie. W tej perfumerii wygląda to tak, że do zakupu kosmetyku można mieć makijaż gratis. Powiem szczerze, że ja nie zdecydowałabym się na taką opcję bo uważam, że makijaż byłby wtedy wykonany „na odczepnego” i już lepiej chyba byłoby iść na makijaż do Hebe za 35zł. (mój wpis o makijażu w Hebe: Makijaż w drogerii Hebe – co o nim sądzę?) […]

Grażka
Gość
Grażka
7 lipiec 2015 11:26

A jak można dostać się na taki próbny makijaż? Trzeba się jakoś specjalnie umawiać?

Magda
Gość
Magda
17 sierpień 2015 17:29

Czasem mi się wydaje, że niektóre pracownice tych drogerii robią takie rzeczy na odpiernicz. No dobrze, raz udało mi się spotkać bardzo miłą Panią, która zrobiła mi makijaż dzienny z ogromnym zaangażowaniem. Było to oczywiście w Hebe, za parę dni wypróbuję ten w Sephorze, warto zaryzykować. Mam nadzieję, że jakość będzie lepsza 😀

Anarki
Gość
Anarki
3 wrzesień 2015 20:47

A czemu nie ma zdjęć przedstawiających jakość usługi z Julią w roli modelki? Chętnie zobaczyłbym czy warto się tam wybrać 😛

asica
Gość
asica
2 styczeń 2016 09:43

Już nie długo będę wychodzić za mąż, więc potrzebuję makijażu. Orientujesz się czy w tej drogerii mogliby taki wykonać?

Aleksandra
Gość
Aleksandra
8 marzec 2016 09:17

Czy w hebe w Katowicach czesa włosy klientce?

Przemek
Gość
15 lipiec 2017 12:58

Czy w hebe makijaże wykonywane są tylko płci pięknej ? Miałbym ochotę na makijaż mimo,żę dziewczyną nie jestem.

Agata
Gość
25 czerwiec 2018 13:58

” Czy sądzicie, że dla każdej klientki u jakiejkolwiek makijażystki otwierana jest nowa szminka?”

Czuję się w obowiązku to skomentować :) Nie, nie jest otwierana nowa pomadka. Tak samo jak nie jest otwierana nowa mascara, eyeliner itp. Ale… Pomadka nie jest NIGDY nakładana bezpośrednio z opakowania, ani nawet nie nie jest w opakowaniu dotykana pędzelkiem ani innym aplikatorem, który dotyka ust Klientki. Pomadkę zeskrobuje się specjalną szpatułką (zdezynfekowaną) na podkładkę i stąd nabiera jednorazowym aplikatorem lub pędzelkiem. To samo dotyczy wszystkich innych kremowych produktów, których nie da się zdezynfekować w opakowaniu. Każda odpowiedzialna wizażystka dba o to, niestety w perfumeriach/drogeriach Panie wykonujące makijaże bardzo rzadko o tym pamiętają.

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: