Jak uniknąć pęcherzyków na lakierze do paznokci?

Ostatnio planowałam zakup lakieru do paznokci ESSIE Power Cluth ale zanim to zrobiłam dowiedziałam się ze zdziwieniem, że… bąbluje. Ja i pewnie większość z nas takiego efektu nie znosi, ponieważ piękny mani nadaje się wtedy do poprawki. Postanowiłam jednak zaryzykować, kupiłam Esiaka, pomalowałam pazurki już dwa razy odcieniem Essie Power Clutch i jakoś… nie zdarzyły mi się bąbelki :) Zobaczie same: Lakier Essie – Power Clutch – jesienny kameleon

Essie Power Clutch (który mam w amerykańskiej masowej wersji o numerze 885)

Essie Power Clutch (który mam w amerykańskiej masowej wersji o numerze 885)

Dlatego w tym poście postaram się powiedzieć co zrobić, aby już więcej nie przejmować się bąbelkami :) Bo wychodzi na to, że jakoś udaje mi się ich unikać :)

Podstawowe kwestie pewnie oczywiście znacie. 

1. Zbyt gruba warstwa lakieru do paznokci.

Aplikacja grubszej warstwy emalii wydaje się to szybszą opcją, bo lakier lepiej kryje, ale pamiętajcie że: grubsza warstwa lakieru do paznokci schnie dłużej, robiąc wtedy pęcherzyki powietrza – czyli nasze znienawidzone bąble na manikiurze.

2. Zbyt dużo pociągnięć pędzelka po płytce paznokcia.

Powinnyśmy się starać nakładać cienką warstwę lakieru jak najmniejszą ilością pociągnięć pędzęlka, ponieważ aplikując kolejne warstwy popełniamy błąd numer 1 wtłaczając za dużo powietrza.

Pewnie dlatego większość znanych mi osób woli szerokie pędzelki w lakierach do paznokci :) Można wtedy nakładać emalię jednym pociągnięciem:)

Co do moich ulubionych ESSIE to osobiście wolę akurat , czyli z cienkim pędzelkiem. Mimo to w ogóle nie zdarza mi się bąblowanie, bo pędzelek ESSIE jest niezwykle elastyczny, świetnie się rozpłaszcza i umożliwia nałożenie cieniutkiej warstwy lakieru na płytkę paznokcia. To samo dotyczy oczywiście amerykańskiej wersji masowej Essie :)

3. Zbyt gęsta konsystencja lakieru do paznokci

Glutowany, zgęstniały lakier ciężko nałożyć zwłaszcza cienką warstwą. Tutaj z pomocą przychodzą rozcieńczalniki lakieru do paznokci, które podziałają z każdą emalią. Ja mam oczywiście ten z Essie bo 99% moich lakierów to Esiaki:) Jedna, dwie kropelki i konsystencja zgęstniałego lakieru jest znów idealna. Zdecydowanie polecam, choć przyznaję że rzadko go używam bo lakiery Essie (na punkcie których mam małą obsesję ) dobrze się trzymają przez wiele miesięcy. Więcej o Essie Fluid – E pisałam w poście: Ratownik dla lakieru do paznokci czyli FLUID-E Essie

julioblog_fluid_e_essie_rozcienczalnik_lakieru

Essie fluid-e 13,5ml. Rozcieńczalnik lakieru do paznokci.

4. Nałożenie drugiej warstwy lakieru nim wyschnie pierwsza.

Np: Essie zaleca zawsze nakładać dwie warstwy lakieru i ja tak robię, nawet jeśli to kolor doskonale kryjący już po jednej warstwie. U ESSIE pomiędzy pierwszą a drugą warstwą wystarczy odczekać dwie minuty. Tak samo z lakierami O.P.I.

Jeśli chodzi o inne tańsze lakiery w fajnych kolorach a gorszej jakości jak np: Lakiery do paznokci Miss Sporty – niestety na wyschnięcie pierwszej warstwy trzeba czekać do skutku…. Zwłaszcza że konsystencja i pędzelek mogą nie być takie jak byśmy tego oczekiwały co utrudnia zadanie.

Lakiery do paznokci: Essie bottle service w wersji profesjonalnej z cienkim pędzelkiem, oraz Miss Sporty Clubbing nr 453

Lakiery do paznokci: Essie bottle service w wersji profesjonalnej z cienkim pędzelkiem, oraz Miss Sporty Clubbing nr 453

Możliwe, że te cztery rady już znacie i uważacie że nie powiedziałam nic odkrywczego… Jeżeli nakładacie cieniutką warstwę lakieru doskonałym jednym pociągnięciem, czekacie odpowiednio długo między dwiema warstwami emalii, a Wasz lakier ma wprost idealną konsystencję, a jednak wciąż robią Wam się bąbelki na paznokciach to rozwiązanie jest jedno – zaczerpnięte za salonów manicure :)

No bo chyba nie wyobrażacie sobie że wychodzicie od manikiurzystki z bąbelkami na paznokciach? :)

A zatem:

Nie potrząsajcie buteleczką przed nałożeniem lakieru. Kiedy wstrząsamy lakier tworzą się w nim pęcherzyki powietrza, które później są widoczne na paznokciu jako nasze znienawidzone bąblowanie lakieru.

Zamiast potrząsać, najlepiej jest poobracać przez chwilę w dłoniach buteleczkę odwróconą do góry nogami, dokładnie tak jak robią manikiurzystki w salonach :) Przy okazji minimalnie ogrzewa to lakier który zyskuje fajniejszą konsystencję :)

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie się liczy! Komentuj śmiało :)

9 komentarzy do "Jak uniknąć pęcherzyków na lakierze do paznokci?"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Matylda
Gość
Matylda
25 grudnia 2014 23:47

Dla mnie lakiery essie to tragedia.., na jedną warstwę jest ok .., na dwie dalej są przeswity tragiczne ( mam 2 jasne kolory) a na 3 masa babli , zmienialam baze, top coat i nic .., dalam sobie wlasnie kolejna szansę .. i mam ochotę odciac palce widzac te bable 😀
jak dla mnie w porownaniu lakierow z inglota gdzie NIGDY mi sie to nie zdazylo nawet przy wielu warstwach gdy kolor byl slabo kryjacy .
jak dla mnie essie za gesty za szeroki pedzelek i cena 30 zł ? jak dla mnie nie ma plusów. czuję się zawiedziona , bo słyszałam o tych lakierach cuda :(

aniiy
Gość
aniiy
6 sierpnia 2015 16:30

Ile razy maluję paznokcie tak nie zdarzyło mi się, żeby wyszły pęcherzyki powietrza. Może to ja jestem inna, albo mam szczęście po prostu 😉

Anjaa
Gość
Anjaa
27 września 2015 23:05

Dzięki temu postowi dowiedziałam się, że robiłam błąd na samym początku malowania! Potrząsałam buteleczką a potem się dziwiłam skąd te pęcherzyki 😉 Teraz będę buteleczkę obracać tak jak radzisz i mam nadzieję,że bąbelki się nie pojawią 😉

Mariolka
Gość
18 grudnia 2015 21:49

Ja widziałam fajny sposób na malowanie paznokci przy użyciu wody i lakieru, efekt powalający.

Kaśka
Gość
Kaśka
17 lutego 2016 11:05

To teraz wiem skąd brały się moje problemy! Dzięki Julka za rozjaśnienie sytuacji, bo zrąbałam sobie naprawdę wiele paznokci przez takie głupie błędy.

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: