Dwa słowa o… Certyfikacie USDA Organic

Dziś króciutki post o certyfikacie produktów organicznych, na który zwracam uwagę przy zakupie kosmetyków do pielęgnacji ust. Jak wiadomo w ciągu życia zjadamy i tak mnóstwo chemii, również (a może zwłaszcza?) w kosmetykach do ust. Dlatego nie mam zamiaru pogarszać sytuacji i jeść jeszcze dodatkowych substancji, które może i poprawiają wygląd ust, ale pogarszają moją kondycję ogólnie. Wobec tego od lat wybieram zawsze tylko naturalne kosmetyki do  pielęgnacji ust, również te kolorowe :)

Certyfikacja USDA została opracowana z myślą o produktach spożywczych, więc w odniesieniu do kosmetyków uważana jest za wyjątkowo restrykcyjną. 

Produkty certyfikowane przez Departament Rolnictwa USA (United States Department of Agriculture – USDA) oznaczone logo USDA.

USDA-Organic-Seal

certyfikat USDA Organic. Certyfikacja USDA została opracowana z myślą o produktach spożywczych, dlatego uważana jest za wyjątkowo surową w odniesieniu do kosmetyków.

Moim zdaniem wcale nie jest to przesadą, skoro produkt do ust w rezultacie się zjada. Kiedy pomyślę, ile w czasie szkoły podstawowej i liceum zużyłam pomadek Nivea, BeBe czy Neutrogena ogarnia mnie lekka panika. Większość z nich pewnie poprostu zlizałam… Nie oszukujmy się, że się magicznie wchłonęły…

Certyfikat USDA Organic posiadają moje dwie ulubione marki kosmetyków do ust (choć nie tylko do ust): EOS i Badger :) Używając ich mam przeświadczeni,e że pielęgnując usta nie robię sobie czegoś złego.

Kosmetyki oznaczone logo USDA wykorzystują tylko certyfikowane organiczne składniki, oraz inne substancje dopuszczone do stosowania właśnie przemyśle spożywczym i są organiczne w minimum 95%.  

certyfikat usda organic

Warto czytać etykietki i patrzeć na znak USDA, ponieważ słowo „organiczny” czy „naturalny” w nazwie może oznaczać, że tylko znikoma część składników jest organiczna, a reszta chemiczna. Certyfikat gwarantuje nam 95% :)

Zwracacie na to uwagę?

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie się liczy! Komentuj śmiało :)

2 komentarzy do "Dwa słowa o… Certyfikacie USDA Organic"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
trackback

[…] Bez wazeliny, parafiny i chemii której na ustach nie tolerują bo ani nie robi nic dobrego dla moich ust ani – tym bardziej – dla całego organizmu. Do tego wszystkie EOS mają certyfikat USDA Organic (więcej o certyfikacie w poście: Dwa słowa o… Certyfikacie USDA Organic). […]

trackback

[…] Posiadają restrykcyjny certyfikat USDA ORGANIC (dlaczego jest restrykcyjny i przez to taki cenny dowiecie się z mojego postu pt: Dwa słowa o… Certyfikacie USDA Organic). […]

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: