Moje kalosze ;) Tretorn.

Kalosze… Mam do nich mieszane uczucia. Nie są specjalnie wygodne: dosyć ciężkie, niezbyt dobrze dopasowują się do nogi, stopa w nich nie oddycha… Prawdę powiedziawszy nie są ani wygodnymi butami, ani też ładnymi.

Dlatego też długo kaloszy nie miałam, bo w dobie obuwia GORE-TEX® na szczęście nie były mi potrzebne :) O swojej opinii dotyczącej kaloszy pisałam już jakiś czas temu w poście: O kaloszach słów kilka + przegląd tegorocznych modeli i kaloszy wcale nie miałam zamiaru kupować.

Jednak tak się złożyło, że zimą w zeszłym roku wylądowałam na dłużej w pewnej mieścinie pod Warszawą, gdzie w zimowym błotku w moich butach ECCO chodzić było mi po prostu szkoda ponieważ ciężko je było doczyścić i po prostu się niszczyły.

ECCO FOAM CLEANER pianka czyszcząca ok 40zł

ECCO FOAM CLEANER

Muszę tutaj wtrącić małą dygresję na temat pianki czyszczącej ECCO FOAM CLEANER, która – mimo że kosztuje w okolicach 40zł – moim zdaniem w ogóle się nie sprawdza i ilekroć używam jej do jakichkolwiek butów ECCO jestem zawiedziona rezultatem.

Wobec tych kwestii uległam i… kupiłam sobie kalosze :) Chciałam możliwie mało kaloszowate kalosze. Długo poszukiwałam modelu, który:

  1. nie byłby z gumy guma po pierwsze śmierdzi, a po drugie pęka na zimnie, a ja wydając kilkaset złotych na kalosze chciałam mieć je na więcej niż jeden sezon. Poza tym doszły mnie słuchy, ża na gumowych kaloszach HUNTER osadza się jakiś obrzydliwy biały nalot zwany „bloom”, który nie za bardzo da się doczyścić. To chyba wystarczające powody aby zrezygnować po pierwsze z kaloszy z gumy, a po drugie z Hunterów.
  2. miałyby wąską cholewkę, która w miarę będzie przylegać do mojej szczupłej łydki :)
  3. będą zapinane na suwak lub klamerkę, aby można je było normalnie zakładać bez wyrywania sobie stopy ze stawu
  4. będą ocieplane (moim zdaniem specjalne skarpetki do kaloszy po 100zł to lekkie nieporozumienie)
  5. będą matowe – o błyszczące trzeba specjalnie dbać, z czasem matowieją i widać na nich zarysowania

Oglądałam więc różne modele, również osławionych Hunterów i byłam gotowa wydać na nie tę horrendalną kwotę, jednak jakoś nie spotkałam kaloszy Hunter, które nie byłyby z gumy. W rezultacie żadne kalosze Hunter nie spełniły moich oczekiwań i kupiłam sobie za 399zł kalosze szwedzkiej firmy Tretorn.

Marka Tretorn została założona w Helsinborgu w roku 1891 gdzie po dziś dzień znajduje się jej siedziba główna. Kolekcja obuwia gumowego Tretorn jest bardzo designerska a przy tym profesjonalna. Firma oferuje bogatą gamę kaloszy przeznaczonych dla entuzjastów pieszych wycieczek, którym niestraszny spacer w pochmurne dni. Technologia Outlast®, która została zastosowana przy produkcji obuwia, utrzymuje stałą temperaturę wewnątrz, zapewniając komfort użytkowania, a perforowana, gruba podeszwa gwarantuje doskonałą przyczepność do podłoża nawet w trudnym terenie. W skład kolekcji Tretorn wchodzi także stylowa odzież wykonana z wysokogatunkowego materiału odpornego na wiatr, deszcz oraz chłód.

kalosze tretorn czaro fioletowe

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł

Oczywiście w tym roku model ten w wielu miejscach jest już przeceniony, chociaż widzę że dosyć trzymają się w cenie – mimo to warto je kupić :) Dlaczego o tym piszę?

Ponieważ właśnie wczoraj wyjęłam moje kalosze z pudełka i wyglądają identycznie jak w zeszłym roku – w dniu zakupu. 

Zatem jeśli rozważacie zakup kaloszy to może firma Tretorn będzie dla Was dobrym wyborem :) Co  wyróżnia mój model? Kalosze damskie szwedzkiej marki Tretorn spełniają całkowicie moje oczekiwania:

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł

  1. Są wykonane z kauczuku a nie z gumy. Nie mają okropnego zapachu i nie pękły nawet na mrozie – a w rezultacie w wiele mroźnych dni miałam je na sobie
  2. Mają w miarę wąską cholewkę która tylko trochę odstaje gdy włożę obcisłe jeansy. No cóż, nie będę oszukiwać że przylegają idealnie, ale węższych nie znalazłam.
  3. Mają zapięcie na zamek błyskawiczny. Praktyczne i jest to dodatkowa ozdoba.
  4. Mają mikrofibrę wewnątrz całego buta, która odprowadza wilgoć do wkładu chłonnego pozostawiając skórę suchą, a do tego jest w nich ciepło i przyjemnie.
  5. Są matowe jak chciałam.
  6. Mają wyjmowaną wkładkę jak w zwykłych butach
  7. Wysokość obcasa to 2 cm i są JAK NA KALOSZE – wygodne
kalosze tretorn czaro fioletowe obcas

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł – podeszwa

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł przód

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł – przód

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł wkładka

kalosze firmy Tretorn LADY BLACK LILAC ROSE za 399zł – wkładka

Zatem jak na kalosze są fajne :) Jednak mimo wszystko kalosze to nie są buty do długiego chodzenia, ani do noszenia przez kilka godzin. Uważam że można założyć je na godzinę, maksymalnie dwie do chodzenia po deszczu lub śniegu i na tym koniec. Jest nam ciepło i sucho, co nie oznacza oczywiście że inne buty nam tego nie zapewnią – wręcz przeciwnie!

kaps-csc-rubber-srodek-pielegnacyjny-do-kaloszy-200-ml spray julioblog.pl zakupy julii

Kaps CSC Rubber środek pielęgnacyjny do kaloszy, 200 ml spray

Ale kalosze mają jedną przewagę nad wszystkimi innymi butami na świecie: najbardziej brudne i ubłocone wystarczy włożyć do wanny i spłukać prysznicem. Po wyschnięciu wyglądają jak nowe, a żadnych butów nie doczyścimy doskonale w dwie minuty poza kaloszami :)

Jak impregnuję swoje Tretorny?

Niespecjalnie o nie dbam -muszę przyznać. Jeśli sporo płacę za buty to oczekuję że będą w dobrej formie bez specjalnych zabiegów.

  • Gdy są ubłocone – spłukuję je pod prysznicem o odstawiam do wyschnięcia.
  • Gdy mi się przypomni spryskuję je sprayem impregnacyjnym do kaloszy Kaps CSC Rubber. Jest to środek pielęgnacyjny do kaloszy w wygodnym sprayu, który kupiłam za ok 20zł razem z kaloszami.

Tak własnie zrobiłam po zakończeniu sezonu: spłukałam prysznicem, poczekałam aż wyschną, spryskałam sprayem Kaps CBS Rubber, trochę przetarłam i schowałam do pudełka. W tym roku wyglądają jak nowe :)

Mimo wszystko moje kalosze damskie szwedzkiej marki Tretorn lubię i darzę pewnym sentymentem, choć muszę przyznać, że po powrocie do swojego miasta… jakoś tak trochę wstydzę się w nich chodzić po ulicy 😉

spray-do-pielęgnacji-kaloszy-kaps-cbs-roober-kaloszetretorn-lakier-do-paznokci-essie-sewpsyched-odcien-nr-100

Kaps CSC Rubber środek pielęgnacyjny do kaloszy, 200 ml spray, Kalosze damskie szwedzkiej marki Tretorn. Na paznokciach mam lakier Essie Sew Psyched – wersja europejska o numerze 100

julioblog.pl-kalosze-tretorn-w-deszczowy-dzień-w-akcji

Kalosze damskie szwedzkiej marki Tretorn, w deszczowy dzień w akcji :)

ps: Tretorn to marka szwedzka, ale… made in China, co na szczęście nie rzutuje na jakość.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie się liczy! Komentuj śmiało :)

9 komentarzy do "Moje kalosze ;) Tretorn."

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
trackback

[…] Mój kolejny nabytek to lakier do paznokci Essie w kolorze o ciekawej nazwie Sew Psyched o numerze 100. Jak dla mnie jest to po prostu klasyczna militarna zieleń, która świetnie pasuje do mojej parki  Lubię zielenie na paznokciach, ale raczej nie jesienią i zimą. Mimo to odcień Sew Psyched mi się spodobał, ponieważ akurat taki odcień bez problemu pasuje do deszczowej jesieni lub zimy kiedy jest jakoś mało świątecznie a brytyjsko-deszczowo, także nawet ja wyjęłam z szafy kalosze! Zobaczcie post: Moje kalosze […]

trackback
19 lutego 2015 18:27

[…] Kalosze kupiłam trochę niechętnie, ale muszę przyznać że sprawdzają się doskonale i drugi sezon wyglądają dokładnie jak w dniu zakupu. Jeśli chcecie zobaczyć jaki mam model sprawdźcie w poście: Moje kalosze Tretorn. […]

kala
Gość
kala
25 marca 2016 14:10

Odważnie! Ja bym się nie zdecydowała raczej na żadne kalosze, no chyba, że krótkie, bo takie długie nie wchodzą w grę.

maria
Gość
maria
30 kwietnia 2016 12:15

Uwielbiam kalosze! Szczególnie jeżeli są w modzie i świetnie wyglądają na nodze :) mam kilka par kaloszy w różnych. Noszę je zimą, jesienią i teraz wiosną a czasem nawet w lecie do lekkich sukienek :-) :-) :-) Akurat nie mam jeszcze żadnych kaloszy firmy Tretorn ale muszę powiedzieć że wyglądają ciekawie i sprawiają wrażenie porządnych. Chętnie przejrzę ich aktualną kolekcję :-)

Marcin
Gość
27 października 2019 21:02

Hunter Kalosze Kolekcji 17par juz mam uwielbiam je nosze w zasadzie jak tylko najedzie mnie ochota nie zwracam uwagi czy pada czy nie traktuje je jak zwykle buty choć 3krotbie iloscia przewyższają converse trampki ktore nosze po za hunterami . Mam tretorn skerry 3x, TRETORN stad białe, ale czarne gdybym dostał je w swoim rozmiar to pewnie by byly na pol roku jedyne buty wyjściowe października-marca sa mega wygodne te stad vinter.
Zapraszam do kontaktu hcl1989@o2.pl chętnie poznam realnie kogoś kto ma hopla na punkcie butów hunter kalosze i TRETORN

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: