Sól himalajska z … Polski?

Ostatnio zapanowała moda na sól himalajską. Łatwo ją poznać bo:

  1. po pierwsze jest droga,
  2. a po drugie różowa.

Mało kto jednak wie, że różową sól wydobywa się w Polsce. Konkretnie, to w Kopalni Soli Kłodawa gdzie wydobywana jest sól różowa i sól biała, a nawet – co jest w prawdzie rzadkością sól błękitna. Zdziwieni?

Ostatnio kupiłam właśnie Sól Himalajską polskiej firmy Ekogram Zielonki, (Zielonki są pod Krakowaem). Kilogram różowej soli kosztował ok 10zł, czyli dziesięć razy więcej niż zwykła sól np: z Wieliczki. Na opakowaniu widnieje nazwa: SÓL HIMALAJSKA RÓŻOWA DROBNA. Dystrybutor Ekogram Zielonki. Jednak nigdzie na opakowaniu nie jest podane jakie jest pochodzenie owej himalajskiej soli. Takiej informacji nie ma też na stronie producenta: ekogram-zielonki.pl, nie ma także kodu kreskowego umożliwiającego sprawdzenie pochodzenia produktu. Hmmm…

sol-himalajska-1kg-rozowa-drobna-ekogram-zielonkizielonki

Na opakowaniu widnieje nazwa: SÓL HIMALAJSKA RÓŻOWA DROBNA. Dystrybutor Ekogram Zielonki. Jednak nigdzie na opakowaniu nie pisze jakie jest pochodzenie owej himalajskiej soli. Takiej informacji nie ma też na stronie producenta: ekogram-zielonki.pl

Zatem skąd właściwie pewność, że jest to  faktycznie różowa sól himalajska pochodząca z jednego miejsca we wschodnim pasie Karakorum w Pakistanie? Coś mi się wydaje, że nazwanie różowej soli solą himalajską nie oznacza wcale, że pochodzi ona z Himalajów :)

Taki mały chwyt marketingowy. Zapanowała moda na sól himalajską, a wszyscy kojarzą że jest różowa. Więc właściwie czemu nie sprzedawać by rodzimej soli z Polski pod taką nazwą? Czy jest jakaś ustawa która by tego zabraniała? Nie wydaje mi się. Z resztą sól z Kłodawy ma na prawdę piękne himalajskie odcienie! Zobaczcie.

Sól wydobywana w Kłodawie ma wiele odcieni a głównie jest to sól biała i różowa. Zdarza się sól błękitna co jest wielką rzadkością.

Sól wydobywana w Kłodawie ma wiele odcieni a głównie jest to sól biała i różowa. Zdarza się sól błękitna co jest wielką rzadkością

Sól wydobywana w Kłodawie ma wiele odcieni a głównie jest to sól biała i różowa.
Zdarza się sól błękitna co jest wielką rzadkością. Zdjęcie z: http://www.klubpodroznikow.com/relacje/podziemia/1648-kopalnia-soli-klodawa

Na koniec kilka słów o soli himalajskiej:

Sól himalajska jest wydobywana ręcznie, w tradycyjny sposób (tzn. przez płukanie i suszenie).
Osiadająca na dnie oceanicznym sól, została pokryta lawą oraz wieczną zmarzliną, co pozwoliło przetrwać jej w niezmienionej formie, aż do dzisiejszych czasów. Dzięki tej naturalnej ochronie i brakiem kontaktu z zanieczyszczeniami, różowa sól himalajska jest najczystszą, jaką możemy spotkać na ziemi.

Różowa sól himalajska zawiera spektrum 84 minerałów oraz innych pierwiastków, których na próżno szukać w soli tradycyjnej.

Tak duża różnorodność kolorystyczna kryształków soli himalajskiej (od licznych odcieni bieli, przez róż, aż po czerwień), jest wynikiem właśnie tego niezwykłego bogactwa mineralnego, a w szczególności żelaza.

W przeszło 85% składa się ona z roztworu chlorku sodu i w niespełna 15% z innych minerałów, w tym m. in. węgla, wodoru, litu, tlenu, azotu, fluoru, sodu, krzemu, magnezu, wapnia, siarki, wspomnianego już wcześniej żelaza, chromu, manganu, cynku, jodu oraz wielu innych.

Różowa sól himalajska, wspomaga utrzymanie równowagi i harmonii w naszym organizmie. Stosuje się ją nie tylko jako zamiennik soli spożywczej, ale także jako składnik solanek do zabiegów zdrowotnych i kosmetycznych. Jest to substancja, która znalazła zastosowanie w kąpielach odmładzających, regenerujących i odtruwających.

A Wy macie himalajską sól z Himalajów czy z Polski? 😉

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie też się liczy! Dołącz do dyskusji, napisz swój komentarz:

22 komentarzy do "Sól himalajska z … Polski?"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
wally
Gość
wally
27 lipca 2015 00:16

Zgadzam się w 100% a nawet więcej, jestem pewny , że to jest nasza kłodawska i jest jeden z większych przekrętów w naszym kraju…, dlaczego dyrektor marketjingu tej kopalni nie zrobił nic, żeby sprzedawać naszą różową, jeżeli na rynku jest pakistańska ?, bo doskonale wie skąd ta sól pochodzi…

E.
Gość
E.
27 lipca 2015 07:53

W każdej dziedzinie życia człowiek- człowieka OSZUKUJE !!!!
Pozdrawiam E.

Mineai
Gość
Mineai
27 lipca 2015 12:07

Eh… Czemu nie jestem zdziwiona? W naszym pięknym kraju chyba nie ma co wierzyć napisom. A jak ich nie ma to też jest źle. Mnie zaś śmieszą ludzie, którzy nałogowo kupują łososie w Polsce i jeszcze twierdzą, że to dla zdrowia. Fakt jest taki, że bywają one strasznie zanieczyszczone, ale oczywiście o tym nie ma nigdzie ani słowa. I co tu jeść 😀

Adam
Gość
Adam
21 stycznia 2018 18:28

Właśnie. Rok temu było o tym głośno, ale temat już jakby nie istniał. I mimo, że łosoś hodowlany jest najbardziej toksycznym artykułem spożywczym w Europie to dalej ma opinię super jedzenia. Najzabawniejsze jest to, że niczego nieświadomi konsumenci odrzucają pangę – też toksyczną, chociaż trochę mniej i z przekonaniem wcinają łososia. U nas świadomość jest stanowczo za mała.

mbp
Gość
mbp
27 lipca 2015 13:28
A w czym niby różowa sól pakistańska ma być lepsza od różowej kłodawskiej? Ludzie myślcie trochę. Zawsze możecie taniej kupić kłodawską różową jako kłodawską, jak już bardzo chcecie już jeść różową nieoczyszczoną. „W przeszło 85% składa się ona z roztworu chlorku sodu i w niespełna 15% z innych minerałów, w tym m. in. węgla, wodoru, litu, tlenu, azotu, fluoru, sodu, krzemu, magnezu, wapnia, siarki, wspomnianego już wcześniej żelaza, chromu, manganu, cynku, jodu oraz wielu innych.” Węgiel, wodór i tlen to macie normalnie w wodzie i w zwyczajnym jedzeniu. Co do reszty pierwiastków założę się, że są także w soli kłodawskiej. Chlorek sodu jest w każdej soli taki sam. Jaki inny sód tam jest, poza tym w NaCl, bo jest jeszcze raz wymieniony w „innych minerałach”. To co jest wymieniane jako minerały to zresztą nie minerały lecz pierwiastki. Minerały to związki pierwiastków jeśli już, ewentualnie formy krystaliczne niektórych z nich. Przy okazji wspomnę, że gdzieś w sieci jest napisane w reklamie soli pakistańskiej o jej wyjątkowej formie krystalicznej, która ma wpływać zbawiennie na nasze komórki. W jaki sposób ja się pytam? Cała forma krystaliczna ulega zniszczeniu po rozpuszczeniu w wodzie, w momencie przygotowania jedzenia, ewentualnie w żołądku, jeśli ktoś chce jeść… Czytaj więcej »
Mira
Gość
Mira
28 sierpnia 2015 23:43

Czyli, że himalajska sól jest bardziej zdrowa, niż ta z Wieliczki?

Paweł - geolog z Torunia
Gość
Paweł - geolog z Torunia
13 grudnia 2015 05:19

Proszę Państwa, za chwilę powiem Wam coś szokującego: sół himalajska oraz sól z Kłodawy to…[TA-DAM-DAM-DAAAAAAM – dramatyczna muzyka w tle] dokładnie ta sama sól! Obydwie pochodzą z permskich oceanów, ich wiek szacuje się na ok. 250 milionów lat. Każdy, kto kupuje drogą sól himalajską frajerzy okrutnie. Pozdrawiam, geolog Paweł.

Bobo f
Gość
Bobo f
22 lutego 2018 20:49

Nnnnieeeeeeeeeeeee!

A tak serio to jest mi to obojętne 😉

Sigvatr
Gość
7 stycznia 2016 20:13

Pozwoliłem sobie przytoczyć powyższy artykuł na swoim blogu, na którym popełniłem wpis o soli himalajskiej. Uważam, że powinnaś wiedzieć.
Pozdrawiam

Marek
Gość
4 lutego 2016 09:50

Ja tylko chciałem dodać jedno sprostowanie, żeby tej propagandy nie było przesadnie dużo. Jęśli kupujecie sól himalajską u NoName’ów, czyli sklepach krzakach, nie ma się co dziwić, że nie będziecie pewni co to faktycznie jest.

Jednak, żeby nie popadać w totalną paranoje, poważne sklepy ze zdrową żywnością MUSZĄ, ale to MUSZĄ, posiadać certyfikaty na dany produkt, w których wyraźnie mamy podane miejsce pochodzenia i legalności.

Beata
Gość
Beata
11 marca 2016 19:36

Polecam naszą polską sól z Kłodawy. W niczym nie ustępuje himalajskiej a jest tańsza.

agata
Gość
agata
11 kwietnia 2016 20:23

Ja dopiero przymierzam się do kupna soli himalajskiej i dobrze wiedzieć, żeby zwrócić uwagę na pochodzenie.

Makowinka
Gość
Makowinka
19 kwietnia 2016 01:13

Ta polska też się nazywa himalajska na półkach sklepowych.

edek
Gość
edek
31 sierpnia 2016 20:21

Wystarczy porównać:
http://sklep.sol-klodawa.com.pl/pl/p/Sol-rozowa-spozywcza-box/140 i
https://en.wikipedia.org/wiki/Himalayan_salt
Dla tych co nie znają angielskiego: sól himalajska – sól kamienna (…) i dalej w sekcji skład mineralny, mamy: „przeważająco” chlorek sodu 95-98%, 2-3% polihalit i niewielkie (śladowe) ilości pozostałych minerałów. Kolor różowy zawdzięcza obecności tlenków żelaza.

A teraz popatrzcie na tę z Kłodawy i cenę 5zł za 0,5 kg.

Nie wierz w reklamy i nie czytaj „sponsorowanych” witryn na usługach przemysłu spożywczego.

Leszek
Gość
Leszek
13 października 2016 17:13

Oczywiście ,że sól z Kłodawy jest z Cechsztynu, podobnie Himalajska ,nikt nie produkuje soli w Polsce z zanieczyszczonej wody morskiej tylko są to pokłady KRYSTALICZNEJ soli z głębokości 6000m z przed 265mln lat ,eksploatowane w wysadach solnych z 500-700m głębokości . Zawierają tak samo jak Himalajska niewielkie domieszki minerałów i pierwiastków jednak potrzebnych człowiekowi dlatego mogą mieć przewagę nad oczyszczaną solą warzoną.W Kłodawie takie KRYSZTAŁY kosztują 1zł za 1 kg.Co do wydobycia miałbym wątpliwości czy w Himalajach zachowują wyższą higienę w trakcie jej pozyskiwania i dystrybucji..

Wiesław
Gość
Wiesław
28 listopada 2018 21:30

Jasne. Marketing marketingiem. Ale powiedzcie mi jak mam uzasadnić mojej pięcioletniej córce zakup białej soli, skoro jest dostępna różowa? 😉 Polska różowa „himalajska” jest bardzo w porządku. Stek posypany grubo mieloną różową solą smakuje jakoś troszkę lepiej niż zwykłą białą. Albo ja po prostu chcę w to wierzyć. 😉

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: