Tonik do twarzy Orientana który polubiłam

Długo uważałam, że toniki – jeśli nie są antybakteryjne – to tylko zapachowa woda. Po oczyszczeniu twarzy od razu nakładałam krem i wcale nie widziałam, aby moja skóra jakoś na tym cierpiała.

Lipcowy box Naturalnie z Pudełka (zamówiłam na próbę jeden – Lipcowy box z kosmetykami naturalnymi) dostarczył mi jednak kosmetyk, którym byłam zaintrygowana. Tonik do twarzy RÓŻA JAPOŃSKA I PANDAN polskiej marki Orientana. 

julioblog.pl-blog-julii-naturalne-kosmetyki-naturalna-pielęgnacja-recenzje-kosmetyczne-opinie-o-kosmetykach-orientana-tonik-do-twarzy-róża-japońska-pandan-100ml-bez-alkoholu-atomizer

Tonik do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana, 100ml/26zł

Jak się dowiedziałam, Orientanę tworzą osoby zafascynowane ekologicznym stylem życia i pasjonaci Azji, a kosmetyki Orientana tworzone są właśnie z roślin azjatyckich. Dwa główne składniki toniku o którym mowa, to róża japońska i aloes. Dopiero dalej w składzie jest pandan. No ale przyznajcie same czy róża i pandan nie brzmi bardziej orientalnie niż róża i aloes? 😉 Fakt faktem obie te rośliny mają wspaniałe właściwości pielęgnacyjne. Uwielbiam aloes, ale jak się okazuje nie doceniłam róży…

Róża japońska pochodzi ze Wschodniej Azji i już w starożytnej Grecji używano jej do poprawiania urody i utrzymania młodości. Pierwszą wodę różaną sporządzili Persowie w VIII wieku, a później poznano tajniki destylacji olejków różanych. Owoce róży japońskiej są niezwykle bogatym źródłem witaminy C. Zawierają  także flawonoidy, spełniające funkcję naturalnych barwników i przeciwutleniaczy. Olejek z płatków róży to bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, które odżywiają skórę i utrzymują  jej optymalne nawilżenie. Zawiera dużą ilość witaminy A, która intensywnie i naturalnie regeneruje skórę.

Aloes w Indiach występuje pod nazwą „kumari” co oznacza „ziele młodej dziewicy”. Zawiera ponad 200 substancji o intensywnym działaniu kosmetycznym. Skutecznie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie.  Reguluje naturalny poziom wilgotności i przeciwdziała skutkom przesuszenia. Odżywia skórę, spowalnia proces starzenia, wspiera działanie fibroblstów – komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i elastyny. W kosmetykach Orientana stosujemy aloes z plantacji w Indiach i na Tajwanie.

Tonik do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana jest w 100% naturalny, nie zawiera parabenów, ftalanów, parafiny, silikonów, czy olejów mineralnych, czyli tego wszystkiego, czego unikam w pielęgnacji. Plus na dzień dobry!

julioblog.pl-blog-julii-recenzje-tonik-do-twarzy-róża-japońska-pandan-100ml-bez-alkoholu-spray

Tonik do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana, 100ml/26zł

Kosmetyk przeznaczony jest do skóry suchej i normalnej. Producent obiecuje, że odnawia skórę, przywraca naturalne pH, i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. To akurat nie zrobiło na mnie wrażenia, ale już obietnica łagodzenia podrażnień i nawilżenia – jak najbardziej tak! Dlatego też zaczęłam ochoczo stosować tonik. I faktycznie – muszę powiedzieć, że to co obiecuje producent jest w moim przypadku prawdą :)

Zalety toniku z różą japońską i pandanem Orientana są wg mnie liczne:

  • Natychmiast łagodzi zaczerwienienie, które czasem się u mnie pojawia, a po kilku tygodniach stosowania toniku mam wrażenie, że moja skóra jest wzmocniona i w ogóle trudniej ją podrażnić.
  • Skóra jest zdecydowanie lepiej nawilżona i bardziej jędrna. Nie wiem, czy to kwestia samego toniku, czy też innych elementów mojej pielęgnacji, ale od dawna nie miałam uczucia, że moja cera jest tak optymalnie nawilżona i po prostu w dobrej formie :)
  • Przyjemnie orzeźwia i daje uczucie relaksu podczas stosowania. Powiedziałabym, że kosmetyk ten nie jest tonikiem w popularnym tego słowa znaczeniu, a raczej dodatkową formą pielęgnacji. Coś w stylu wody termalnej, lub mgiełki. Jeśli lubicie tego typu kosmetyku zainteresujcie się tonikami Orientana.
  • Ma wygodną i szybką formę aplikacji. Bardzo mi się podoba, że nie trzeba – jak w klasycznych tonikach – przecierać skóry wacikiem nasączonym kosmetykiem. Produkt Orientany zamknięty jest w wygodnym opakowaniu z atomizerem, więc spryskuję tonikiem twarz, a potem wklepuję w skórę przed nałożeniem kremu.
  • Przyjemnie pachnie. Jestem wyczulona na zapachy, i nawet ładne potrafią mnie znużyć, ale w toniku Orientana zapach jest na tyle intensywny, że wyczuwalny ale nie na tyle silny, że nużący :)
  • Jest wydajny. Używam go ponad 5 tygodni a za 100ml opakowania nie ubyła nawet połowa.
julioblog.pl-blog-julii-orientana-tonik-do-twarzy-róża-japońska-pandan-100ml-bez-alkoholu-atomizer-sposób-użycia-składniki-skład-INCI-opis-info

Tonik do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana, 100ml/26zł

Tonik z różą japońską i pandanem Orientana – składniki: Woda, Sok z liści aloesu, ekstrakt z płatków róży, ekstrakt z owocu pandana, benzoesan sodu (pozyskiwany z jagód), sorbinian potasu (pozyskiwany z jagód). Benzoesan sodu i sorbinian potasu są konserwantami dopuszczonymi do użycia w kosmetykach naturalnych.

  • Sok z aloesu – łagodzi podrażnienia.
  • Ekstrakt z płatków róży – dzięki zawartości dużej ilości witamin, kwasów organicznych i flawonoidów wpływają na skórę odżywczo, nawilżająco i odmładzająco.
  • Ekstrakt z owocu pandana – normalizuje i wycisza skórę

Skład Toniku do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana jest prosty, ale w tych chyba tkwi jego siła i sekret świetnego działania na moją skórę. Szkoda, że nie wypróbowałam tego kosmetyku wcześniej! Gdyby nie nazywał się tonikiem a po prostu wodą różaną, z pewnością już dawno bym się nim zainteresowała. Jeśli szukacie zamiennika lub alternatywy hydrolatu to Tonik do twarzy z różą japońską i pandanem Orientana może być dobrym pomysłem :)

Znacie kosmetyki Orientana? 

FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Twoje zdanie się liczy! Komentuj śmiało :)

18 komentarzy do "Tonik do twarzy Orientana który polubiłam"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Linda
Gość
Linda
22 września 2015 21:11

Gdzieś chyba czytałam o firmie Orientana ale Ty mnie poważnie zainteresowałaś :) Może wypatrzę dla siebie coś ciekawego.

Joanna Nowak
Gość
22 września 2015 21:57

Miałam sierpniowe Naturalnie z pudełka i żałuję że nie kupiłam lipcowego. Było dużo lepsze właśnie przez tonik Orientany. Ciekawiło mnie jak się u Ciebie spisze więc fajnie że zrobiłaś recenzję. Koniecznie muszę go wypróbować. Dodałam już do swojej listy zakupów na październik :)

aniaa
Gość
aniaa
22 września 2015 23:05

Hej Julia. Od dość dawna interesuje mnie ten tonik ale nie znalazłam na jego temat rzetelnej informacji. Na jakimś blogu czytałam że uczula, na innym że nic nie robi. Dopiero u Ciebie same konkrety. Dlatego lubię Twoje recenzje.

Emilia84
Gość
Emilia84
23 września 2015 16:11

Ciekawa recenzja. Ja też nie przepadam za stosowaniem toników. Poza tym że dają uczucie odświeżenia to jakiegoś szczególnego działania nie zauważyłam. Wszystko to chyba kwestia składu. Ten jest jak widzę naturalny więc może warto wypróbować.

bujak
Gość
bujak
24 września 2015 15:10

Uwielbiam kosmetyki, których skład jest prosty, więc muszę chyba spróbować, mimo tego, że moja skóra potrzebuje toników z alkoholem.. Niestety taki urok mojego typu cery. Osobiście w Twojej recenzji zwróciłam uwagę przede wszystkim na zapach, bo zapach róży musi być obłędny. A skoro tak sobie go zachwalasz to nie długo na pewno nie zabraknie mi go w moich zapasach.

Alexa
Gość
Alexa
24 września 2015 16:53

Nigdy go nie miałam. Kusisz :) Orientanę znam tylko z balsamów w kostce a na obecną chwilę mam micela z Yves Rocher ale jestem średnio zadowolona.

oksi
Gość
oksi
26 września 2015 14:47

Cześć wszystkim 😉 zawsze byłam sceptycznie nastawiona na toniki, bo wysuszały moją wrażliwą skórę. Jednak po przeczytaniu tego postu chyba się zdecyduje na ten właśnie tonik Orientana. Mam nadzieję, że i ma moją skórę podziała zaskakująco. Pozdawiam

ala
Gość
ala
28 września 2015 14:48

Ja uwielbiam czasem nałożyć taką ‚ zapachową wodę ‚, żeby po prostu moja skóra pachniała. Najważniejsze jednak dla naszej cery jest dokładne oczyszczenie. Reszta, tak jak krem czy właśnie tonik to jest tylko dodatek. Ale muszę przyznać, że odkąd tak na prawdę zaczęłam dbać o swoją skórę to jest w o wiele lepszym stanie i nie chcę zapeszać, ale takie małe, czy duże krosty już poszły w zapomnienie.

Misia
Gość
Misia
5 października 2015 16:24

Julio, a czy jeżeli chodzi o cerę problematyczną to mogłabyś polecić coś oprócz tego toniku o którym tutaj pisałaś?

wpDiscuz
  • AKTUALNIE NAJPOPULARNIEJSZE WPISY JulioBlog.pl: